Stacja Kultura przyciąga zagranicznych wolontariuszy

Stacja Kultura przyciąga zagranicznych wolontariuszy
W Stacji Kultura porozmawiasz nie tylko po polsku! Biblioteka w Rumi już od 4 lat gości w swoim zespole młodych ludzi z różnych zakątków Europy. Odbywa się to dzięki Centrum Współpracy Młodzieży, które prowadzi program Wolontariatu Europejskiego. Po wolontariuszach z Francji, Hiszpanii i Włoch w Stacji Kultura pracują obecnie Olga z Ukrainy oraz Elniz z Azerbejdżanu.


Olga Smolkowa, Ukraina
Hej hej! Mam na imię Olga i prawdopodobnie spotkaliście mnie już w Stacji Kultura. Jestem osobą przyjazną, otwartą i empatyczną. Lubię nawiązywać bliskie i osobiste relacje z ludźmi. Określam siebie jako feministkę, bliska są mi idee równościowe, bez względu na płeć, status społeczny, warunki zdrowotne czy pochodzenie. Uwielbiam dzielić się wiedzą i pracowałam jako nauczycielka informatyki. Ponadto zajmowałam się marketingiem internetowym, tworząc kampanie i strategie reklamowych w Internecie.

1. Jak spędzasz czas wolny?

Typowe pasje millenialsów – podróżowanie, social media, fotografia, prowadzenie dziennika, scrapbooking – to cała ja 😊 Uwielbiam podróże i dotychczas odwiedziłam 8 – 9 krajów (zależy, jak liczyć 😊). Zamiast z wycieczek przywozić bibeloty, robię mnóstwo zdjęć i publikuję je na Instagramie (jako @olga_smolkova). A po powrocie do domu lubię zbierać wszystkie wspomnienia w formie pamiętnika pełnego uroczych naklejek, biletów, wycinków, ulotek i ręcznie pisanych notatek.

2. Jaką literaturę lubisz? Którzy pisarze są dla Ciebie ważni?

Przede wszystkim czytam literaturę faktu, np. Stephena Hawkinga i Richarda Dawkinsa. Podoba mi się, że przestawiają złoże i głębokie tematy w prosty i logiczny sposób. Cenię także J.P. Sartre’a i jego “Byt i nicość”. Przy okazji, wiecie o tym, że na podstawie jednoaktówki Sartre’a “Bez wyjścia” powstał serial Netflixa – “Dobre miejsce” (ang. The Good Place)? Jeśli chodzi o beletrystykę, to jestem fanką Neila Gaimana (zakochałam się w jego dziełach po przeczytaniu “Nigdziebądź”), polecam także Philipa Pullmana i jego “Mroczne materie” oraz Clive’a Barkera i jego dzieło “Imajica”.

3. Czym zajmujesz się w bibliotece?

Moje codzienne zadania są takie same, jak każdej innej bibliotekarki czy bibliotekarza w Stacji Kultura. Możecie natknąć się na mnie w strefie zwrotów albo podczas porządkowania regałów, a także w wypożyczalni, gdzie wybieram i wydaję książki. Można powiedzieć, że jestem wszędobylska. Nie krępuj się i pogadaj ze mną, dobrze rozumiem język polski, chociaż częściej odpowiadam po angielsku.

4. Skąd wybór Polski i Stacji Kultura jako miejsca odbywania wolontariatu EVS?

W zasadzie wyboru dokonała Stacja Kultura. Z powodu pandemii zamknięto pierwszy projekt, w którym miałam brać udział. Biblioteka w Rumi potrzebowała wsparcia i spośród innych wolontariuszy w podobnej sytuacji, zdecydowano się wybrać mnie. Co tu dużo mówić – to było dopasowanie prosto z nieba i jestem bardzo wdzięczna, że właśnie tutaj pracuję.

5. Jak ci się podoba w Rumi i w Polsce?

Wydaje mi się, że kulturowo Polska i Ukraina są bardzo zbliżone, dlatego czuję się tu jak w domu. Pomaga w tym także podobieństwo językowe. Zjawiskiem, które mnie zachwyca, są… dziki! To niesamowite, że chodzą po mieście i dają się obserwować i podziwiać. Zadziwiła mnie również bardzo śnieżna zima. Byłam absolutnie przekonana, że w Pomorskiem nie ma szans na śnieg. A w bibliotece zdarzają mi się zabawne sytuacje, kiedy bierze się mnie za kogoś stąd, kto mówi po polsku.


Elniz Isajew, Azerbejdżan
Cześć, nazywam się Elniz Isajew i przyjechałem do Stacji Kultura na rok w ramach wolontariatu EVS. W 2016 skończyłem prawo, byłem Młodzieżowym Delegatem ONZ do spraw pokoju na świecie, brałem udział w licznych kursach i warsztatach, m.in. Szkoła Konfliktu czy Stop Mowie Nienawiści. A drugim roku wraz z innymi studentami otworzyliśmy Poradnię Prawną, która udzielała ludziom darmowej pomocy. Wolontariat umożliwia mi bycie nauczycielem, współpracę z różnymi ludźmi, pracę z dziećmi i odkrywanie całego świata.

1. Jak spędzasz czas wolny?

Odkąd przyjechałem do Polski trzy razy w tygodniu biegam, wieczorem lub rano. Naprawdę to lubię i sprzyja temu piękna przyroda. A moim ulubionym hobby jest oglądanie seriali. Ostatnio oglądam “Jak poznałem waszą matkę” (“How I Met Your Mother”). Ponadto sprawia mi przyjemność gotowanie. Na liście moich pasji jest także gra w piłkę nożną, spacery, spotkania z przyjaciółmi i robienie zdjęć.

2. Jaką literaturę lubisz? Którzy pisarze są dla Ciebie ważni?

Naprawdę lubię czytać w wolnym czasie – jeśli mam czas i jest mi dobrze, to czytam książki. Przede wszystkim po angielsku, ale także czasem w moim rodzimym języku – azerskim. Powiedziałbym, że najlepszą książką, jaką dotychczas przeczytałem jest “Jeden dzień” Davida Nichollsa. Następny w kolejności jest Dan Brown, podoba mi się jego narracja.

3. Czym zajmujesz się w bibliotece?

Po pierwsze przyjmuję zwracane przez czytelników książki. Po drugie prowadzę English Conversation Club, w formie małych grup, zarówno dla dorosłych i dla młodzieży (zapisy na stronie biblioteki). Prowadziłem takie zajęcia w Amerykańskim Centrum w Baku, głównie z uczniami szkół średnich i uważam ten okres pracy z młodzieżą za najlepszy w moim życiu.

4. Skąd wybór Polski i Stacji Kultura jako miejsca odbywania wolontariatu EVS?

Najpierw, na etapie poszukiwań w Internecie, zrobił na mnie wrażenie program wolontariatu europejskiego EVS. Mieszkanie w mieście Gdynia i Stacja Kultura jako miejsce pracy zapowiadały się jako ciekawe i dobrze zorganizowane doświadczenie.

6. Jak ci się podoba w Rumi i w Polsce?

Jest zimno. Może to efekt zetknięcia się z zimą już na początku pobytu, ale i tak Polska jest dużo chłodniejsza niż Azerbejdżan. Rumia sprawia wrażenie przytulnego miasteczka i bardzo mi się to podoba. Ale nigdy w życiu nie byłem w miejscu, w którym robi się ciemno już o godzinie 16.00. Było to dla mnie trudne i niespodziewane. Inna ciekawa sprawa, to różnice pogodowe nawet pomiędzy różnymi dzielnicami Gdyni. Podczas gdy w jednej są śnieżne zaspy, w innej może w ogóle nie być śniegu. To było dziwne. Dodam jeszcze, że polscy znajomi twierdzą, że pogoda wpływa na ludzi. Zimą mogą wydawać się chłodni, ale latem są bardzo ciepli i przyjaźni.